*San -
Matko no i mamy 3 września czyli szkoła mój nieszczęsny budzik obudził mnie o godzinie 6:00
myślałam , że zaraz umrę tak nienawidzę szkoły , że normalnie szok ale jak pomyślę sobie , że zostało tylko rok mojego nauczania to mam ochotę przyśpieszyć czas ...
Wstałam z mojego wygodnego łoża i poszłam do toalety z zamiarem wzięcia prysznica . Po odświeżeniu się poszłam wybrać sobie ciuchy i zabraniu sobie potrzebnych rzeczy do ogarnięcia się
#15 minut później
Już ubrana i pomalowana lekkim codziennym makijażem spojrzałam na zegarek mojego telefonu wybijała godzina 6:45 zeszłam na dół po śniadanie , które przygotowała mi mama przed pójściem do pracy były to tosty , które tak bardzo lubiłam może chciała mi nimi poprawić humor ? pomyślałam
Z talerzem poszłam do pokoju siadłam na kanapę i włączyłam sobie telewizję jak zwykle nic ciekawego nie było więc szybko zjadłam i poszłam po swoje rzeczy na górę gdy już byłam gotowa wzięłam kluczyki i poszłam do swojego auta odpaliłam je i pojechałam do szkoły...
~Z domu wyjechalam o 7:00 a w szkole byłam na 7:15 ponieważ o tej godzinie zawsze spotykamy się naszą paczką pod wyznaczonym miejscu . Zdziwiłam się ponieważ zawsze byłam pierwsza ale dzisiaj była szybciej Mils . Przywitałysmy się i czekałyśmy na resztę grupy rozmawiając jak jej minęły wakacje ponieważ była w Hiszpanii a ja musiałam opiekowac się głupimi dzieciakami mojej ciotki na wsi
Po kilku minutach dotarło resztę grupy czyli Syl , Jed , Aus i Biebs Wszyscy się przywitaliśmy i poszliśmy do sklepu jak to było w zwyczaju ... W sklepie kupiliśmy sobie papierosy i jeszcze kilka innych rzeczy po wyjściu z supermarketu udalisy się wszyscy zapalić . Było po kazdym widac , ze nie sa zainteresowani pójściem dzisiaj do szkoły ja też . Wiec odezwałam się z zamiarem żucienia pomysłu o wagarach i tak jak myślałam udało się każdy ucieszony . Więc postanowiliśmy pojechać gdzieś nad jezioro
Jak postanowilśmy tak zrobiliśmy. Wsiedliśmy do swoich samochodów i ruszyliśmy
~Nad jeziorem
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy a czas bardzo szybko nam leciał
Dużo się wygłupialiśmy Syl jak zwykle próbowała zwrócić na siebie uwagę Jeden`a a Mils chciała w końcu zagadać do Austin`a lecz bez wygranej bo jak tylko do niego podeszła a On się uśmiechnął to wymiękła i zaczęła nawijać o szkole ech tyle razy z nią rozmawiałam ...
Biebs nie ukrywał tego że mu się podobam , podszedł do mnie złapał mnie za rękę i próbował wrzucić do wody lecz bezskutecznie ponieważ trafiłam w jego czuły punk czyli łaskotki xD
Szczerze powiem , że też mi się podoba ale nie chciałam tego za bardzo okazywać i udawałam nie dostępną dla niego ponieważ on bawi się dziewczynami i chce mieć wszystko i wszystkich ... Ze mną mu to nie wychodzi bo jak jest coś blisko zaraz robię się nie dostępna i go odpycham to go irytuje i stara się cały czas mnie zdobyć dla mnie to fajna zabawa widzieć jak stara się mnie zaliczyć...
Wracając do tematu: wygłpialiśmy się z Jusem i w końcu wywruciliśmy się na piasek leżał na mnie i patrzył mi prosto w oczy jak zwykle próbował pocałować gdy już był przy moich ustach złapałam go za podbrudek i odciągnęłam spoglądając na niego z chytrym uśmieszkiem mówiącym próbuj dalej ... Podniosłam się i otrzepałam wróciłam do reszt przyjaciół i zaczeliśmy sie już pomału zbierać około godziny 15:30 byliśmy wszyscy już w swoich domach ... Gdy weszłam moja mama jak zwykle spytała jak było w szkole przewróciłam oczami i jak zawsze rzuciłam skłamane ``dobrze ,, wzięłam jabłko i poszłam do swojego pokoju tam położyłam moją torbę na ziemi i zadzwoniłam do Mils !
Od razu przywitała mnie słowami /widzialaś jak byłam blisko Austin`a
Przewruciłam obojętnie oczami i kontynowałam rozmowę , żeby końcu się odważyła bo widzę jak Aus na nią patrzy ...
Ciąg dalszy nastąpi !
Mam nadziję , że się podoba starałam się dzisiaj dodać 1 rozdział i dlatego taki krótki ale nastepnym razem postaram się dłuższy ;* Jeśli macie pytania zapraszam ! ask- http://ask.fm/rockaxd
#15 minut później
Już ubrana i pomalowana lekkim codziennym makijażem spojrzałam na zegarek mojego telefonu wybijała godzina 6:45 zeszłam na dół po śniadanie , które przygotowała mi mama przed pójściem do pracy były to tosty , które tak bardzo lubiłam może chciała mi nimi poprawić humor ? pomyślałam
Z talerzem poszłam do pokoju siadłam na kanapę i włączyłam sobie telewizję jak zwykle nic ciekawego nie było więc szybko zjadłam i poszłam po swoje rzeczy na górę gdy już byłam gotowa wzięłam kluczyki i poszłam do swojego auta odpaliłam je i pojechałam do szkoły...
~Z domu wyjechalam o 7:00 a w szkole byłam na 7:15 ponieważ o tej godzinie zawsze spotykamy się naszą paczką pod wyznaczonym miejscu . Zdziwiłam się ponieważ zawsze byłam pierwsza ale dzisiaj była szybciej Mils . Przywitałysmy się i czekałyśmy na resztę grupy rozmawiając jak jej minęły wakacje ponieważ była w Hiszpanii a ja musiałam opiekowac się głupimi dzieciakami mojej ciotki na wsi
Po kilku minutach dotarło resztę grupy czyli Syl , Jed , Aus i Biebs Wszyscy się przywitaliśmy i poszliśmy do sklepu jak to było w zwyczaju ... W sklepie kupiliśmy sobie papierosy i jeszcze kilka innych rzeczy po wyjściu z supermarketu udalisy się wszyscy zapalić . Było po kazdym widac , ze nie sa zainteresowani pójściem dzisiaj do szkoły ja też . Wiec odezwałam się z zamiarem żucienia pomysłu o wagarach i tak jak myślałam udało się każdy ucieszony . Więc postanowiliśmy pojechać gdzieś nad jezioro
Jak postanowilśmy tak zrobiliśmy. Wsiedliśmy do swoich samochodów i ruszyliśmy
~Nad jeziorem
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy a czas bardzo szybko nam leciał
Dużo się wygłupialiśmy Syl jak zwykle próbowała zwrócić na siebie uwagę Jeden`a a Mils chciała w końcu zagadać do Austin`a lecz bez wygranej bo jak tylko do niego podeszła a On się uśmiechnął to wymiękła i zaczęła nawijać o szkole ech tyle razy z nią rozmawiałam ...
Biebs nie ukrywał tego że mu się podobam , podszedł do mnie złapał mnie za rękę i próbował wrzucić do wody lecz bezskutecznie ponieważ trafiłam w jego czuły punk czyli łaskotki xD
Szczerze powiem , że też mi się podoba ale nie chciałam tego za bardzo okazywać i udawałam nie dostępną dla niego ponieważ on bawi się dziewczynami i chce mieć wszystko i wszystkich ... Ze mną mu to nie wychodzi bo jak jest coś blisko zaraz robię się nie dostępna i go odpycham to go irytuje i stara się cały czas mnie zdobyć dla mnie to fajna zabawa widzieć jak stara się mnie zaliczyć...
Wracając do tematu: wygłpialiśmy się z Jusem i w końcu wywruciliśmy się na piasek leżał na mnie i patrzył mi prosto w oczy jak zwykle próbował pocałować gdy już był przy moich ustach złapałam go za podbrudek i odciągnęłam spoglądając na niego z chytrym uśmieszkiem mówiącym próbuj dalej ... Podniosłam się i otrzepałam wróciłam do reszt przyjaciół i zaczeliśmy sie już pomału zbierać około godziny 15:30 byliśmy wszyscy już w swoich domach ... Gdy weszłam moja mama jak zwykle spytała jak było w szkole przewróciłam oczami i jak zawsze rzuciłam skłamane ``dobrze ,, wzięłam jabłko i poszłam do swojego pokoju tam położyłam moją torbę na ziemi i zadzwoniłam do Mils !
Od razu przywitała mnie słowami /widzialaś jak byłam blisko Austin`a
Przewruciłam obojętnie oczami i kontynowałam rozmowę , żeby końcu się odważyła bo widzę jak Aus na nią patrzy ...
Ciąg dalszy nastąpi !
Mam nadziję , że się podoba starałam się dzisiaj dodać 1 rozdział i dlatego taki krótki ale nastepnym razem postaram się dłuższy ;* Jeśli macie pytania zapraszam ! ask- http://ask.fm/rockaxd
Świetne ! ;3 . Trochę błędów, ale to nic ;)
OdpowiedzUsuńTrochę nudne -.-
OdpowiedzUsuń